Plotki, domysły i inne przywary ząbkowskiej polityki.

Coraz bardziej bawią mnie metody jakimi posługują się niektórzy ząbkowscy działacze. Wiadomo, że w listopadzie odbędą się wybory samorządowe i potencjalni kontrkandydaci próbują zaistnieć, zdobyć przewagę by osiągnąć sukces wyborczy. Niestety metody typu: generowanie plotek, niedopowiedzeń, wymyślanie ukrytych intencji, odwoływanie się do życia prywatnego itp. świadczą jedynie o braku argumentów merytorycznych, którymi rzetelny kandydat powinien się posługiwać. Takie metody świadczą jedynie o małej klasie i o samym autorze.

Miasto Ząbki dofinansowuje m.in. letnie i zimowe wyjazdy ząbkowskiej młodzieży wypoczywającej na terenie naszego kraju. Kilka dni temu wróciłem z dwutygodniowego urlopu spędzonego razem z żoną. Ponieważ w trakcie wypoczynku byliśmy niedaleko wypoczywających dzieci postanowiłem je odwiedzić. Było to w trakcie urlopu, całkowicie na własny koszt, bez obciążania urzędu jakąkolwiek złotówką. Mało taktowne jest sugerowanie, że miałem „urlop na koszt miasta”. Moja żona pracuje i prowadzimy wspólne finanse, więc w pewnym sensie odwiedziny były również na koszt mojej żony, którą ten absurdalny zarzut bardzo dotknął.

Niedawno pojawiła się informacja o niby utraconej szansie na dofinansowanie dla miasta w wysokości 5 tys. złotych na wywóz azbestu z terenu Ząbek, co też było bzdurą, gdyż Ząbki z innych (lepszych) źródeł pozyskują wielokrotnie więcej na ten cel. Ponadto z tej skromnej i potencjalnej dotacji po prostu nie dało się skorzystać, bo była przeznaczona dla gmin, które nie rozpoczęły takiej akcji… a Ząbki rozpoczęły jako jedne z pierwszych. To chyba duży plus a nie minus.

Proszę sobie przypomnieć, jak oskarżono Pana Ministra Sasina, że jego dzieci zostały przyjęte do przedszkola po znajomości… byłby to szokujący skandal, gdyby nie fakt, że Pan Sasin nie ma dzieci w wieku przedszkolnym.

Niestety czekam na kolejne fantazyjne plotki typu: za zakupy burmistrz nie płaci, dostał mieszkanie za darmo, rodzina burmistrza nie płaci za usługi budowlane itp…. Niestety nie tędy droga Drodzy Państwo. Proszę się jedynie zastanowić, że takie słowa ranią.

Pozdrawiam,

Robert Perkowski.

2010-07-22 17:51:06


...



stat4u